No i stało się. Zmieniam swoje życie.
Odeszłam od niego... Zostaję w tym mieszkaniu jeszcze do przyszłego miesiąca. Sama.
Wczoraj jak weszłam do domu to znalazłam kwiaty... dużo kwiatów. Dzikie hordy kwiatów.
Wszystkie żółte. Tylko takie lubię.
Pamiętał. No cóż... one i tak niczego innego nie zmienią.
Nic nie jest w stanie mnie zatrzymać!
Hahaha... śmieję się!
Tak tego pragnęłam! Żyć!
Już sporo schudłam. Kupiłam masę ciuchów w których się czuję i wyglądam rewelacyjnie!
Poznałam... mężczyznę.
I to jakiego... Bierze mnie do Londynu za dwa tygodni.
Tak po prostu... na występ zespołu.
Ah Ci Australijczycy... :)