Nie mam już sił. Na nic... Nawet wymiotować mi się nie chce.
Czuję się tak strasznie źle...
Zawiodłam samą siebie. Znowu....
Ile to już razy?
Nie sposób zliczyć...
Przed tym jak zamknę już oczy do snu, powiem sobie: "Natka, jutro nastanie nowy dzień, zaczniesz wszystko od nowa..."
Tyle razy już to sobie powtarzałam...
Ale powtórzę raz jeszcze.
Może coś się zmieni, może...
Na razie krzyczę. Tak niemo...
Boże niech mi ktoś pomoże...
Błagam!
No comments:
Post a Comment