Saturday, 9 June 2012

Sama.

Złamano mi serce.
Tak jak i ja kiedyś, komuś.


Nie czuję nic, a czuć chcę.
Choćby miał to być ból... ale czuć.

Kamienna dusza z połamanym sercem.

Niech mnie ktoś przytuli... pokocha.


Oddam mu siebie.
Cała, calutka. Calusieńką.

---------------------------


Mija kolejny dzień... Minuty przepływają nie tylko przez zegarek. Między palcami widzę każdą z tych 60-ciu sekund. Marnuję... marnuję je. Swoje życie.

Po co mi je dano? Skoro i tak nie potrafię go wykorzystać. Tęsknię za dzieciństwem, tęsknię do niego. Do roweru, piaskownicy, zielonej huśtawki i jagód w lesie. Za Panem Frankiem, Myslovitz w radiu, odgłosem Tele-expresu dochodzącym z pokoju obok.

Za kolejnym kubkiem herbaty popijanym spokojnie przez M.



---------------------------


Niech mnie ktoś pokocha. Oddam mu siebie.

No comments:

Post a Comment