Tik... tak... Tik... tak...
Nie potrafię się na niczym skupić.
Drażni mnie każdy szelest, każdy szept.
Wskazówki na zagarze poruszają się swoim monotonnym tempem.
Minuta w tą, czy w tamtą.
Jestem bulemiczką.
Uświadomienie sobie tego faktu to miał być 'początek końca'.
Gówno prawda.
Ja wiem to już od dawna.
Czy to coś zmieniło? Zmienia?
Pomaga?!
Poświęciłam dziś kibel w nowym mieszkaniu.
To miał być mój magiczny kąt, coś dzięki czemu moje życie się odmieni.
Poświęciłam go... Ochrzciłam...
Nienawidzę tego.
Tak bardzo...
...........................................................nienawidzę!