Kłótnia.
O co poszło?
Nikt już nawet nie pamięta.
Finał jak zawsze ten sam.
Przypominamy zwierzęta, małe skowyczące psy. Koniecznie z podkulonym ogonem i uszami na płasko.
Szukam spokoju, chcę odpłynąć w zdrowy, bezpieczny sen.
Be. stuka do drzwi mojego umysłu.
Zajadam stres.
Nowy rok niczego nie zmieni.
Każdy ma swoje głupie postanowienie.
Ile z niego wychodzi?
Przyznajcie się...
No tak, nic nie wychodzi.
Brak motywacji.
Brak stabilizacji.
Nie postanawiam już, że będę silna.
Bo to i tak tylko puste słowa.
No comments:
Post a Comment