Friday, 8 January 2010

Postanowienie?

Kłótnia.

O co poszło?

Nikt już nawet nie pamięta.

Finał jak zawsze ten sam.

Przypominamy zwierzęta, małe skowyczące psy. Koniecznie z podkulonym ogonem i uszami na płasko.

Szukam spokoju, chcę odpłynąć w zdrowy, bezpieczny sen.

Be. stuka do drzwi mojego umysłu.

Zajadam stres.

Nowy rok niczego nie zmieni.

Każdy ma swoje głupie postanowienie.

Ile z niego wychodzi?

Przyznajcie się...

No tak, nic nie wychodzi.

Brak motywacji.

Brak stabilizacji.

Nie postanawiam już, że będę silna.

Bo to i tak tylko puste słowa.

No comments:

Post a Comment