Wednesday, 27 January 2010

Łzy.

Upłynął niemalże miesiąc.

Kolejny styczeń w moim życiu.

Podsumujmy. 3 ataki. 2 rozstania.2 879 076 łez.

Ja wiem jak umrę.Wiem.Kiedyś po prostu, kolejna łza okaże się być tą ostatnią.

O jedną za dużo.

Potem nie będzie już nic.W moim organizmie nastąpią nieodwracalne zmiany.

Ubytek wody, rzędu 15-tu procent.

Wszystko ze mnie wypłynie. Złe i dobre chwile.

Gryzące myśli.

Światłe momenty.

I nie będzie już nic.

Będzie cicho. Będzie spokojnie.

Tak... obojętnie.

No comments:

Post a Comment