Szał.
Zamknięty w mojej głowie.
Coś tam huczy... coś tam buczy.
Wwierca się w komórki mojego mózgu strach.
A co jeśli ja już nigdy nie będę szczęśliwa?
Co jeśli to co odpieram na stan przejściowy jest stanem... stałym?
Ostatecznym?
Czy plusem jest zejście istnienia Be. na drugi plan?
Czy to pozytyw?
Coś kosztem czegoś.
Mamo... Tato... ja wrócę.
Ja pomogę.Będę dla Was, tak jak i Wy byliście dla mnie przez 19 lat mojego życia.
Obiecuję...
No comments:
Post a Comment