Nie wiem co się dzieje.
Po prostu... siedzę i płaczę.
Łzy sączą się z tych moich niebieskich oczu.
Teraz bardziej szarych... Jak zza mgły.
Straciły już dawno swój blask.
Wraz z zanikiem prawdziwej mnie.
Płaczę nad sobą, uświadamiając sobie z każdą kolejną słoną kroplą żałosność tej chwili.
Upokarzam siebie, próbując przelać tu choć odrobinę swoich emocji.
Czytam listy. Takie stare... Takie piękne.
Czytam wiersze.
Gdzie to jest?
Stracona na zawsze przeszłość.
Proszę Cię, nie... ja błagam.
Pozwól choć części wspomnień wtopić się w tą rzeczywistość.
Błagam.
X?
No comments:
Post a Comment