Jak ten czas mija. Nawet się nie obejrzę, a zostawię za sobą 40 lat życia.
A każdy rok będzie rokiem zmarnowanym.
Na myślenie, na planowanie, na... cierpienie.
Nie. Nie jestem szczęśliwa.
Chyba już nigdy nie będę. Czuję, że utknęłam w chaosie zepsutych dni.
Ja sama sieję tylko zniszczenie.
Wszyscy cierpią, cierpię i ja.
Naprawdę się staram coś zrobić, wydostać z tego emocjonalnego zastoju.
Ale brak mi już sił, tyle razy próbowałam.
Chcę wyjechać. Wrócić.
Nie ma na co czekać.
Myśleć o konsekwencjach i... żałować, że marnuje się kolejny i tak zmarnowany dzień.
Mówią, że dom jest tam gdzie serce Twe.
Ja nie mam już serca.
Więc chcę być chociaż w miejcu, na którym zbudowane zostały cudowne wspomnienia.
No comments:
Post a Comment