Chłodno dziś... Ale rozgrzewam się nadzieją.
Na lepsze jutro.
Leżę na łóżku. Nogi w górze.
I myślę, myślę... myślę.
O wszystkim... i niczym jednocześnie.
Kuszę się myślami.
Prowokuję własne reakcje.
I... nic.
Kompletna pustka.
Jedzenie. Posiłek. Marchewka.
Wiem, że będzie zaniedługo dobrze.
No comments:
Post a Comment