Saturday, 13 June 2009

...

No i znowu. Muszę zaczynać wszystko od początku.

Z jeden strony myślę sobie... 'co to za problem do cholery?'

Po prostu przestać.

Ale gdy przychodzi co do czego... Te wyrzuty.

Nie zrozumie ten, kto takich problemów nie ma.

Dziś matka wyjeżdza do domu.

To były długie cztery dni.

Ulga...

Jezuuu... muszę się wziąść za siebie.

Pulpet...

No comments:

Post a Comment