Nie wiem... Nic już nie wiem.
Czy ja będę kiedykolwiek normalna?
Zatarła się granica.
Czy jeśli mam ochotę zjeść pudełko lodów w upalny dzień to to oznacza atak?
Wymiotowałam dziś. Tak.
Ale pierwszy raz, tak po prostu, bo zrobiło mi się niedobrze.
Be.?
To Ty?
Zjadłam małe pudełko lodów.
A zaraz potem trochę kapuśniaku.
Raptem 3 łyżki...
I zrobiło mi się źle.
Przeklęty kapuśniak.
Myślę, ze przez te ostatnie miesiące mój żołądek został tak podrażniony, że niewiele trzeba żeby mnie zmulić.
Nie zjadłam dużo. Naprawdę.
I nie zrobiłam tego specjalnie.
Więc... czy zgrzeszyłam?
Przeciwko samej sobie?
No comments:
Post a Comment