Cześć... Wam. Ci.
Dziś założyłam letnią sukienkę.
Bajeczną, mieniącą się tysiącem odmian błękitu.
Tak, niebieski to mój kolor.
Zaczynam kochać siebie.
To kolejny krok.
Akceptacja.
Kilogram w tą, czy w tamtą.
Co za różnica.
Wnętrze to samo.
Aż sama się sobie podobam.
Przyciągam dziś spojrzenia.
I dobrze mi, chociaż serce wciąż boli.
Trochę. Troszeczkę.
Ale z tym też dam sobie radę.
Bo dzielna ze mnie dziewczyna!
No comments:
Post a Comment