Friday, 29 May 2009

Letnia sukienka.

Cześć... Wam. Ci.

Dziś założyłam letnią sukienkę.

Bajeczną, mieniącą się tysiącem odmian błękitu.

Tak, niebieski to mój kolor.

Zaczynam kochać siebie.

To kolejny krok.

Akceptacja.

Kilogram w tą, czy w tamtą.

Co za różnica.

Wnętrze to samo.

Aż sama się sobie podobam.

Przyciągam dziś spojrzenia.

I dobrze mi, chociaż serce wciąż boli.

Trochę. Troszeczkę.

Ale z tym też dam sobie radę.

Bo dzielna ze mnie dziewczyna!

No comments:

Post a Comment