Coś się traci... coś się zyskuje.
Straciłam serce, ale... odzyskałam przytomność.
Jakby ktoś wymierzył mi policzek, który boli...
ale cuci.
Dziś w moich dniach pojawia się dużo uśmiechu.
Co więcej, dziś czuję, że żyję.
To chyba dzięki ludziom, którzy mnie otaczają.
Boże... Tyle w ostatnim czasie dostaje dowodów miłości.
Naprawdę Im dziękuję.
Wiele zawdzięczam.
Tak... Boję się, że to tylko taka cisza przed burzą.
Ale... Tych kilka pozytywnych dni w moim życiu, dużo mi dało.
Daje.
Bo jak narazie się trzymam.
Czuję się silna.
Czuję się wolna.
No comments:
Post a Comment