Wednesday, 27 May 2009

Równowaga.

Coś się traci... coś się zyskuje.

Straciłam serce, ale... odzyskałam przytomność.

Jakby ktoś wymierzył mi policzek, który boli...

ale cuci.

Dziś w moich dniach pojawia się dużo uśmiechu.

Co więcej, dziś czuję, że żyję.

To chyba dzięki ludziom, którzy mnie otaczają.

Boże... Tyle w ostatnim czasie dostaje dowodów miłości.

Naprawdę Im dziękuję.

Wiele zawdzięczam.

Tak... Boję się, że to tylko taka cisza przed burzą.

Ale... Tych kilka pozytywnych dni w moim życiu, dużo mi dało.

Daje.

Bo jak narazie się trzymam.

Czuję się silna.

Czuję się wolna.

No comments:

Post a Comment