Cieszę się, że mam szanse spisywać tu swoje myśli. Żałuję tylko, że zaczełam to robić ta późno... Bo to przynosi taką ulgę.
Napiszę to, na co napisanie mam ochotę. Nikt nie osądzi, nie nakrzyczy.
Raz próbowałam powiedzieć komuś o swoim problemie.
Raz.
I już więcej nie spróbuję.
Bo bulimia dla większości to nie choroba. To zabawa, w którą bawią się spragnione uwagi nastolatki.
'Skończ to robić, bo będziesz bezpłodna'.
Tak właśnie mnie skomentowano.
Co ja na to?
Z tego bólu i żalu... Pocięłam się.
Delikatnie... Zamiast jeść, obserwowałam jak krew spływa mi po nadgarstku.
Ulga... Do teraz czasem to robię.
No comments:
Post a Comment