Tuesday, 5 May 2009

Zła.

No k***** mać.

Wybaczcie...

Jestem zła. Cholernie zła. Tak zła, jak... byłam ostatnim razem gdy ktoś mi przerwał.

I jak ja teraz mam pozbyć się dwóch Marsów, dwóch Twixów i... dwóch bochenków chleba z dżemem?

No jak do cholery?

No cóż. Wezmę tabletki. Najlepiej 8 albo 9.

Ale mnie będzie bolał jutro żołądek. A raczej jelita.

Wszystko.

Ale muszę.

Zauważyłam, że zawsze zaopatruję się we wszystko podwójnie. Na wszelki wypadek, gdyby jeden produkt okazał się niewystarczajacą ilością.

Że też, idąc na ten spacer, musiałam spotkać znajomego, który zaproponował gotówkę.

I znów miałam na chleb.

Kurwa.

Sorry.

No comments:

Post a Comment